««    »»
12 3 4 5 6
I po świętach2008-12-29 02:22:36

Co można robić w święta? Oglądać telewizję i opróżniać michę. Pańciostwo nie mają telewizora, więc ograniczyliśmy do tego drugiego. A potem coroczne ważenie, wrzaski, że przytyłem i nerwowe ruchy w poszukiwaniu dresików i butów do biegania. Ja poczekam, aż Pańci szał z odchudzaniem minie. Zwykle jest to około 5 stycznia. Bulterier Tofik na zimowym spacerzeBull terrier Tofik biega w śniegu po łące

Dzisiaj niestety jest dopiero 28 grudnia, więc zostałem zmuszony do ciężkiej pracy, czyli biegania i skakania. Zimno okropne, śnieg, a tu trzeba było uprawiać jakieś sporty. Ech, psia dola. Mam nadzieję, że jakoś wytrzymam ten tydzień.

Podobno zdjęcia z dzisiejszego spaceru Pańcia wrzuciła do galerii.
Ale kto ją tam wie.


Choinka2008-12-24 00:41:57

Pańciowie postanowili w tym roku nie mieć świątecznej choinki. Szkoda, bo ja bardzo lubiłem polować na bombki hi, hi. Na szczęście dziadkowie zaopatrzyli się w całkiem duże drzewko. Niestety sztuczne, ale nie można mieć wszystkiego. Przezornie bombki i inne ozdoby powiesili powyżej mojego pycha. Żeby był ładny zapach pod choinką położyli prawdziwe gałązki jodły. Cudownie pachniały lasem. Chciałem zabrać sobie jedną do domu i zacząłem szarpać za wystającą gałąź. Była mocno przyczepiona do choinki. Nie było nikogo żeby mi pomóc. Szarpałem coraz mocniej i całe drzewko już się kołysało a bombki niebezpiecznie zaczęły dzwonić.

Przyszła babcia. Pokazałem jej łapą, żeby mi pomogła wyciągnąć gałąź bo pyszczysko miałem zajęte sporym konarem. Z jej wzroku wyczytałem, że nie będzie pomocy tylko łomot. A właściwie nie wzroku tylko wrzasku. W tym momencie choinka zaczęła się przewracać. Babcia dobiegła do niej i w ostatnim momencie uchroniła przed wywrotką. Jedną ręką trzymała choinkę, drugą kapcia, którym celowała w mój biały tyłek, a nogą próbowała powstrzymać mnie przed bieganiem. Do tego krzyczała na mnie okrutnie, ponieważ ja zacząłem biegać dookoła, żeby spróbować wyciągnąć gałąź z innej strony. Mi się bardzo podobało, taka atrakcja dnia :). Złap mnie! Ha, ha, znowu ci się nie udało! A kuku! Pudło! Jednak w końcu babcia przycelowała i zapiekło na dupsku. Poddałem się i uciekłem z pokoju.

Babcia wyszła zasapana i zmęczona. Mówiła coś pod nosem o białym kundlu (to o mnie) i że jak chciała psa to niech dziada natychmiast zabiera (to o Pańci). Ja szybko wyemigrowałem do ogrodu. Nie należy włazić nerwowym kapciom w oczy .   


Spotkania z Wesperem2008-12-18 01:39:22

Długo szukałem kumpla na wieczorne spacery. Okazało się że mieszka zaledwie kilka domów ode mnie. Nasze Pańcie się polubiły i teraz na wieczorne spacery chodzimy razem. Wesper to pies wzięty ze schroniska. Ma przemiły charakter i ogólnie pasujemy sobie. Przypomina trochę wyrośniętego boksera. Długonogi, wysoki i niezwykle ruchliwy. Co ja się muszę nagalopować żeby za nim nadążyć! Ostatnio poszliśmy na łąki, na których jeszcze nie byłem. Zapadła już całkowita ciemność. Nasze Pańcie poszły drogą a my skoczyliśmy w trawy. W pewnym momencie Wesper zniknął mi z oczu. Bull terrier Tofik odpoczywa po bieganiu z innymi psamiPańcie też. Bull terrier tofik odpoczywa na swoim posłanku po spacerzeStałem jak głupek wśród traw i najgorsze, że nie wiedziałem, gdzie mam iść. Nowe miejsce, brak orientacji, trawska tak wysokie, że nie mogłem się przedrzeć. Katastrofa. Zrobiłem małe kółko, ale zamotałem się jeszcze bardziej. Wesper ma fajnie – długie nogi w kilku susach pozwalają na penetrację olbrzymiego terenu. A ja? Bull terriery są raczej przyziemne. Przestraszyłem się nie na żarty, bo już dłuższą chwilę byłem sam. Nagle usłyszałem gwizd Pańci. Uratowany!!! Ruszyłem w jej stronę, ale zatrzymały mnie gęste krzaki. Żeby wiedziała, gdzie jestem zacząłem piszczeć. Dotarła do mnie w minutę. O rety, jak się oboje cieszyliśmy.

Wróciliśmy do domu. Byłem wykończony spacerem i od razu poszedłem spać. Wiesz Pańcia, ja się już będę Ciebie pilnował, bo strasznie być samemu w noc. No i kto by mnie wtedy przykrył kocykiem? Nie, nie, Pańcia, nie ten brązowy, dzisiaj weź ten ciepły zielony. O właśnie ten. Jeszcze łapkę okryj. O taaaak. Dobranoc.


Imprezka z bulikami2008-12-14 16:19:32

Pojechaliśmy na imprezę zorganizowaną tylko dla bulterierów. Przyjechało nas sześcioro. 4 fajne dziewczyny i dwóch facetów. Ubrałem się elegancko. Pańcia założyła mi muszkę. Przecież trzeba odpowiednio wyglądać na BULLparty.

Było cudownie. Okolica stworzona na takie imprezki – przestrzeń, cisza, spokój i my :). Bawiliśmy się w gonionego, berka, całe szczęście gryzionego nie było. Kiedy dziewczyny przyniosły patyk, a raczej wielki konar, stwierdziłem, że to zabawa dobra dla panienek a nie dostojego bulteriera. Jedna z dziewczyn wyjątkowo mi się spodobała. Śliczna Befi.Bull terrier AHMED z Krainy Chichów - elegancki dżentelmen Podrywałem ją na wiele sposobów, ale ona twarda sztuka i na byle co nie dała się nabrać. Na następne spotkanie muszę być lepiej przygotowany. Z małą Zośką spotkaliśmy się już kiedyś na lotnisku pod Żarem. Ależ się jej urosło! Sympatyczna bardzo. Dodka to mały wariat. Wszędzie jej pełno. Zabawy z patykiem bulterierówSmilka rozdaje całuski na prawo i lewo i to z takim impetem, że przewróciła moją Pańcię hi, hi. No i Mosad. Oprócz mnie jedyny dżentelmen. Ubrudziliśmy się w bagnach, tarzali w piasku. Super było.

Oprócz nas byli tam amatorzy 4x4. Dobrze powiedziałem – amatorzy. Jeden samochód zakopany, drugi utopiony, a oni cieszyli się, jak szczenięta. Ja bym później do takiego syfu nie wsiadł. No cóż, co rasa, to obyczaj.

Pańcia zrobiła dużo fajnych zdjęć. Wszystkie są w dziale Fotoreportaż pod tytułem SPOTKANIE BULL TERRIERÓW - Spacer nad Pogorią. 7.12.2008 :).


Bull terrier szuka domu2008-12-06 14:38:38

Powstał nowy dział na mojej stronie Buliki.

 ......................................................................................................................................................................

Bulterier na sprzedaż

Arystokraci jak ja, którzy czekają na nowych właścicieli. Wychuchani, wypięlęgnowani, piękni i weseli. Kwiat psiego rodu . Jeśli chciałbyś dostąpić zaszczytu posiadania arystokraty o bulkowych nienagannych manierach to znajdziesz go w tym dziale. Wszystkie bulki mają rodowód ZKwP. Oznacza to, że poznasz przodków swojego bulka 4 pokolenia wstecz, będziesz mógł pokazywać go na ringach wystaw i chwalić się wszystkim, że Twój bulterier jest dużo lepiej urodzony od Ciebie. Pod warunkiem, że ten bulterier będzie chciał przyjąć Cię na służbę jako np. lokaja. Na nic więcej nie licz.

 ......................................................................................................................................................................

Adopcja bulteriera

Nie wszystkie bulteriery mają się tak fajnie jak ja. Niektóre zostają porzucone przez swoich Pańciów i szukają nowych, dobrych domów. Ich historie często są smutne, ale wierzę, że mogą się zmienić w wielki happy end. Nie ma nic gorszego niż bulik w schronisku dla psów bez widoków na nowy dom. Tu nie ma podziału na te z rodowodem i bez. Psia dusza cierpi tak samo. Może chciałbyś zaadoptować bulka?


Spacer na dnie2008-12-01 03:12:34

Niedzielny spacerek miał być kolejną monotonią, czyli jakaś droga, kolejne pola, drzewa itp. Pańcio dzień wcześniej umył furkę, więc wyruszyliśmy piękni, młodzi i eleganccy. Pojechaliśmy nad stawy. Nie było w nich wody. Bull terrier Tofik spaceruje po dnie stawuPańcia chciała zobaczyć, jak się chodzi po takim dnie i niewiele myśląc zeszła ze skarpy. Faktycznie niewiele myślała, bo mnie pociągnęła za sobą. Rozumiem, że ona chce popełnić samobójstwo przez wciągnięcie przez bagno, ale dlaczego koniecznie musi je popełniać z bulterierem?!?! Bull terrier Tofik w zimowo-jesiennej scenerii na dnie stawuZ duszą na ramieniu, żegnając się z życiem zszedłem za nią. Nawet nie było tak źle. Początkowo dziwnie się czułem, kiedy łapy zanurzały się w błocku, ale szybko się przyzwyczaiłem i nawet sprawiło mi to frajdę. Później było już tylko błotne szaleństwo. Skakałem, biegałem i cały się ubrudziłem. Zapomniałem o moim arystokratycznym pochodzeniu i szalałem jak zwykły wieśniak. Honor nie został splamiony, a futro przecież się wypierze. Szczęśliwy pies to brudny piesWracałem do samochodu brudny, ale szczęśliwy. Umyte autko? Po czyszczeniu? No to jakby wam to powiedzieć delikatnie... Jutro też są otwarte myjnie . Chyba, że weźmiesz mnie Pańciu na kolana .


Spadnoł śnieg2008-11-23 23:06:36

Uwielbiam, kocham śnieg! Mogę godzinami ryć w białym puchu i w ogóle mi sie nie nudzi. No i w końcu doczekałem się białego szaleństwa. Poszliśmy na spacer z Pańciostwem na nasze łąki. Zimowy spacer z bull terrieremZima w Bielsku-Białej, biegnący bulterierJakże inaczej one teraz wyglądają. Zaspy, zaspy i... zaspy. Coś pięknego. Biegałem od jednej do drugiej i wpadałem z rozkoszą w biały puch. Pańcia koniecznie chciała mi zrobić przy tym zdjęcia i starała się za mną nadążyć. Wyglądało to mniej więcej tak, jakby barka chciała nadążyć za motorówką

Wracając do śniegu. Uwielbiam się w nim tarzać, rozkopywać i wyczyniać przeróżne harce. Chyba każdy pies, a na pewno bulterier to lubi. Zimowy zachód słońca z bulterierem, Bielsko-BiałaWciągnąłem do zabawy Pańcia i tak biegaliśmy beztrosko po łąkach. W końcu i Pańcio się zasapał. Cóż było robić. Zabawy psa bulteriera z człowiekiemKazałem przypiąć sobie smyczy i odholowałem moje dwie wykończone barki do domu . Mam nadzieję, że jutro też tu przyjdziemy!


Smakołyki2008-11-16 00:47:16

Pańcia przyniosła dzisiaj same smakowitości. Wędzone uszka, prasowane skórki, suszone świńskie nóżki. Ja bym to pożarł wszystko za jednym zamachem, ale Pańcia dała tylko jedną wędzoną kość. Zabrałem na posłanko i zacząłem metodycznie ją rozpracowywać. O rety, jaka pycha! Smak cudowny – wędzonka z mięskiem. A ten zapach... Delikatny, pobudzajacy zmysły, bez lekkiej nuty dekadencji. Gryzłem i wylizywałem moje cudo, gdy przyszedł Pańcio. Narobił rabanu, że w domu smród okropny i śmierdzi jakąś padliną. Hm, od razu padliną. Otworzył okna, a mnie z moim skarbem wywalił z pokoju. No chamówa normalnie. Jak następnym razem będziesz jadł coś dobrego, to usiądę przy Tobie i będę np. wył. Zobaczysz, jakie to nieprzyjemne, gdy ktoś przerywa ci ucztę.


Łobroski2008-11-04 21:11:08

Pańcia pokazała mi swoje rysunki. Mnie mazia . Scenki rodzajowe z życia Pana Księciunia. Hmmm. Coś Pańcia z anatomią nieteges. Ja wcale nie mam takiego wielkiego brzucha. Tak mi się wydaje . I z profilu bardziej jestem bulterierowo-szlachecki. Tylko dlaczego uwieczniasz mnie w tak niewyjściowych sytuacjach? Postaraj się bardziej następnym razem.

Więcej rysunków w dziale Grafika

Rysunek Tofik nad morzem, bulteriery wypoczywają

To ja nad morzem. Nikt mnie nie przekona, że słona woda jest fajna.


Wycieczka do Olsztyna2008-10-31 02:44:21

Całą rodzinką, ponieważ byli z nami dziadkowie, pojechaliśmy na wycieczkę. Znowu zwiedzaliśmy ruiny. Tym razem w Olsztynie. Co Pańcia widzi w tych gruzowiskach? Tu wybite okno, tam brakujące schody. No też mi powód do zachwytu. Jak ja coś zniszczę w domu, to tylko wrzask i latająca ściera. A tu? Zabytek, antyk, perła Jury. Ino coś skancerowana ta perła...Bulterier Tofik na zamku w Olsztynie

Bulterier AHMED z Krainy Chichów i jesienne bieganie po lesie na Jurze Krakowsko-CzęstochowskiejLudzie oczywiście patrzyli na mnie jak na zjawisko. Nie, proszę państwa, nie pochodzę z okresu budowy zamku i nie jestem zmutowanym wierzchowcem pierwszego właściciela.

Ja nie wiem, po co Pańcia za każdym razem z uporem maniaka tłumaczy, że jestem miły i sympatyczny. Przecież to widać na pierwszy rzut oka. Szczególnie, że miałem ubrane bardzo wyjściowe szeleczki z napisem „Hooligan” Po zwiedzankach poszliśmy na długą wędrówkę. Odpoczynek bulteriera o zachodzie słońca na JurzePańcia znowu ochy i achy, że tak w lesie kolorowo, pięknie, że liście żółte i czerwone. Ojej, ale się rozmaśliła. A jak ma być o tej porze roku? Zielono? Ludzie się zachwycają takimi bzdurami, a nie widzą, że można super dziurę wykopać, konary przenosić, wywąchać tropy zwierząt i obsikać każde drzewo, wreszcie poszczekać sobie radośnie i słuchać, jak echo odpowiada.

My, bulteriery, podchodzimy do tego filozoficznie i staramy się zrozumieć dziwactwa ludzi.